Ryby w Wiśle pod Kozienicami zabił szok termiczny?

Janusz Petz
Do śnięcia dużych ilości ryb doszło 5 stycznia. Wśród martwych ryb najwięcej było brzan. Znaleziono także leszcze, krąpie, sumy i płocie. W sumie śniętych ryb mogło być od 1 do 1,5 tony
Do śnięcia dużych ilości ryb doszło 5 stycznia. Wśród martwych ryb najwięcej było brzan. Znaleziono także leszcze, krąpie, sumy i płocie. W sumie śniętych ryb mogło być od 1 do 1,5 tony
Do końca tego tygodnia Prokuratura Rejonowa w Kozienicach ma podjąć decyzję o ewentualnym wszczęciu śledztwa lub odmowie w sprawie znalezienia dużej ilości martwych ryb na Wiśle, w okolicach kanału spustowego elektrowni w Świerżach Górnych.

- Czekamy jeszcze na dokumenty z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, ale uwzględnimy też wyjaśnienia Enei Wytwarzanie i informacje zebrane przez policję - mówi prowadzący sprawę prokurator Ernest Skrok.

PIERWSZE INFORMACJE O SPRAWIE: Gmina Kozienice: setki martwych ryb w kanale spustowym elektrowni w Świerżach Górnych

Katastrofa ekologiczna

Do śnięcia dużych ilości ryb doszło 5 stycznia. Wśród martwych ryb najwięcej było brzan. Znaleziono także leszcze, krąpie, sumy i płocie. W sumie śniętych ryn mogło być od 1 do 1,5 tony. Tymczasem radomska delegatura Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wydała opinię na temat prawdopodobnych przyczyn katastrofy ekologicznej.

- Najbardziej prawdopodobną przyczyną śnięcia ryb był szok termiczny. W tych dniach temperatura spuszczanej do kanału wody wynosiła 33 stopnie Celsjusza, podczas gdy we wcześniejszych dniach temperatura wody, z powodu małej produkcji prądu w elektrowni, wynosiła 15-16 stopni - mówi Tomasz Skuza, pełniący obowiązki kierownika radomskiej delegatury WIOŚ.

Dodaje, że Enea Wytwarzanie prowadzi monitoring procesu spuszczania wody i jej temperatura nie przekraczała dopuszczalnej wielkości 35 stopni Celsjusza.
[podobne]
- Chcieliśmy wyeliminować wszystkie inne możliwe przyczyny śnięcia ryb, dlatego wykonaliśmy badania jakości wody. Nie było żadnych zanieczyszczeń chemicznych - mówi Tomasz Skuza.

Ryby ugotowały się

Zawiadomienie do prokuratury złożył Polski Związek Wędkarski. Wędkarze dalecy są jednak od uznania ustaleń Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

- Te śnięte ryby zbierali doświadczeni wędkarze, w tym wędkarze - pracownicy elektrowni. Twierdzili, że ryby były po prostu ugotowane - mówi Jan Pszczoła, członek władz związku wędkarskiego.

Jego zdaniem nie jest możliwe, aby spuszczana woda w temperaturze 33 stopni spowodowała takie spustoszenie w kanale, bo woda w samym zbiorniku byłaby wówczas znacznie chłodniejsza i ryby zdążyłyby uciec.

Zobacz też: Warstwa piany i śnięte ryby w rzece Główna / TVN 24 (x-news)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Sthor

Sthor 78106

36,98 zł

kup najtaniej

HOTO

Hoto QWLSD008

129,00 zł

kup najtaniej

Yato

YATO YT-82071

314,00 zł

kup najtaniej

Worx

Worx Wkrętak akumulatorowy WX240

239,99 zł
Materiały promocyjne partnera

Strefa Biznesu - Sytuacja na rynku gastronomicznym

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kozienice.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie